Chyba zapeszyłem tym kompletnym opisem moich planów wakacyjnych, bo na razie idzie w kratkę.
Pierwszy cel (Tour d’Ortles) – nie zrealizowany :(
Powód? Załamanie pogody w masywie Ortles. Od piątku wieczór padało, choć dzień wcześniej trenowałem w upale. Sobota rano, to już lało. Apogeum o 5:00. Informacje pogodowe z przełęczy zatrważające. Perspektywa zjazdu w deszczu i zimnie z 2740 metrów ostatecznie mnie złamała. Może gdybym nie znał tego zjazdu… Czytaj dalej





