Wyniki II Supermaratonu Jastrzębi Łaskich

http://live.ultimasport.pl/087/
Wyniki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Wyniki II Supermaratonu Jastrzębi Łaskich

  1. avatar Bartz91 pisze:

    Witam, czy była robiona jakaś fotorelacja? Będzie jakaś galeria z tych zawodów? Pozdrawiam

  2. avatar paweł b pisze:

    Witam
    Paweł – gratulacje za świetne zawody, wzorowa organizacja, oznaczenie trasy itp itd.
    Szczeg. dzięki dla Lasek z biura zawodów – kompleksowe załatwienie formalności startowych: przypięcie numeru, kawka, ciasto, uśmiechy na licu.
    Dzięki dla Ani – na mecie buła z buziakiem.
    Pozdrawiam Wszystkich.
    Gratulacje dla debeściaków.
    Do zo na thriatlonie.
    Paweł B.

    • avatar nowicjusz z Pabianic pisze:

      witam,
      kolego na jaki triathlon się wybierasz?
      przy okazji podziekowania dla organizatorów imprezy, super zabawa, dla mnie był to pierwszy raz, dystans MINI 2.25 to chyba dobry wynik :) pzdr kolegów z silnej grupy

  3. avatar szymonek pisze:

    Prosze wytłumaczcie mi jak to mozliwe , aby na dystans Mini o 9:02 ( wtedy kiedy wiatr był zerowy, co niewątpliwie rzutowało na osiągniety wynik) wystartowało dwóch takich ścigantów
    ( młody i troche starszy) ? Nie podejrzewam o nic Organizatorów, jednakże regulamin powinien być respektowany, bo pózniej wychodzą takie kwiatki.

    • avatar Paweł pisze:

      jeśli wytłumaczysz mi jak to możliwe, że mój sąsiad wygrał w lotka a ja nie – to chętnie Ci odpowiem

      • avatar szymonek pisze:

        Ale jesteś złośliwy kolego. Chyba ,że to ty tak cwancykowałeś. O 9 nie było wiatru i do 30 kilometra, tych dwóch kolegów nadrobiło do tych co startowali godzinę póżniej ok. 3 minuty- tak mówią czasy.

        • avatar Wigor pisze:

          Kolega Szymonek za przeproszeniem ma jakąś spiskową teorię dziejów.
          Od 9 zrobiłem 20 km rozgrzewki – wiatru nie było lub był w zależności od kierunku jazdy, dokładnie taki sam dla wszystkich.
          Wrzuć na luz kolego i nie wymyślaj głupot.
          Nadrobili 3 minuty, bo byli mocniejsi i tyle :)
          Nie obrażaj się, ale maraton był super i nie psuj dobrego wrażenia.

          • avatar pawel pisze:

            ….jasne że wszystko było w jak najlepszym porządku… rewelacja, ale zawsze znajdzie sie ktoś komu coś nie coś… może kolega nie ukręcił tego co chciał i teraz szuka winnego??

          • avatar Jacek pisze:

            Szymonek zadał wręcz proste pytanie, dlaczego panowie startujący o 9:02 jechali dystans mini, a nie giga co jasno jest opisane w regulaminie (VII. GRUPY STARTOWE, pkt. 3). Zgodnie z nim start zawodników mini powinien rozpocząć się nie wcześniej niż o 9:32.

            Mi to osobiście nie robi różnicy, ale pokazuje to, że a) regulamin nie był przestrzegany, albo b) można było zmienić zadeklarowany dystans w trakcie jazdy lub c) zawodnicy w ferworze walki pojechali na mecie na lewo, gdzie była bramka pomiarowa, a nie na prawo, gdzie była „przelotówka” dla dystansów mega i giga.

            Pozdrawiam.

    • avatar Marco pisze:

      sam się zastanawiam jak to możliwe że jadąc na rowerze trekingowym o wadze 19kg przejechałem trasę ze średnią lekko ponad 32km/h jadąc tylko jakieś 35km z towarzystwem (22 km w kilkunastoosobowej grupie ‚ścigantów’ a 13km z jednym ‚ścigantem’) a resztę dystansu sam jak palec ;-)
      PS. startowałem wcale nie o 9:02 ;-)

    • avatar Marcin pisze:

      Fragment komunikatu organizatora z 1 czervwca 2012 – „Osoby które po przekroczeniu mety zgłoszą sędziemu zmianę dystansu zostaną na zmienionym dystansie sklasyfikowane (oczywiście o ile pokonany dystans pokrywa się z trasą MINI, MEGA lub GIGA).”

  4. avatar Wigor pisze:

    pogoda była rano stabilna
    wiatr był taki sam o godz. 9 jak i o 10
    może kolega jeździł z wiatromierzem i zarejestrował drobne odchylenia, hehe
    szkoda czasu na polemikę z tak kuriozalnym i bezsensownym zarzutem

    • avatar vladee pisze:

      Myślę , że koledze Szymonkowi chodzi oto, że dystans mini miał startować w dalszych grupach. Tzn. najpierw giga potem mega, a na końcu mini. Tak też była skonstruowana lista startowa. Jeżeli chodzi o samą imprezę to przyznaję 10/10 punktów. REWELACJA!

  5. avatar szymonek pisze:

    Jeśli tak się koledzy na mnie rzucacie to proszę prześledźcie jaki czas miała grupa strartująca o godz 9 02 na dystansie Giga na 30- tym km, porównajcie z czasami Mini na 30 km.
    Co do organizacji wyścigu , mogę tylko pochwalić i pogratulować. Panowie – wiekszość to ma racje , ale w wyborach. Tutaj każdy może się wypowiedzieć, ja też.

    • avatar pawel pisze:

      ok kolego, może i masz racje, ale też nie wszyscy jechali po wynik i walke z czasem.

    • avatar emer pisze:

      no wiesz – proste ;)
      Grupa bardzo silna, wiec i czas był adekwatny …
      No i wiesz – więcej trenuj Kolego … ;)

      • avatar Oset pisze:

        Do emer.Właśnie o to chodzi,że to takie proste robić w konia innych, a później przez takich ignorantów jak Ty być wyśmiewanym.

        • avatar emer pisze:

          ignorant do nieignoranta – popatrz mądralo jakie czasy i średnie wykręcili Ci z 9:02 na 232km a nie jakieś maaaarne MINI, a potem pomyśl czy hehe wiatr im pomagał, czy po prostu mocni byli.
          Ja startowałem o 9:10, zrobiłem trzy kółka, zaliczyłem 232km i moja ignorancja nie zauważyła jakis wieelkich zmian „wiatrowych”.
          Całe 232km jechałem w dwójkę, bez pomocy ani wiatru ani silnej wieloosobowej grupy, więc powtarzam – więcej trenujcie a mniej filozofujcie na temat „wiatru”.

  6. Witam!
    Dziękuję za doskonałą imprezę i to tak blisko od naszego miejsca zamieszkania. Pozdrawiam organizatorów. Fajnie było gonić mocnych zawodników. Startując o 10.10 też można było dobrze pojechać „szymonek”!

  7. avatar kasia pisze:

    świetna organizacja, oznaczenie trasy, obsługa w biurze – szybko, bezproblemowo i z uśmiechem – żeby tak wszędzie było :) ja z moją paczką dziękuję, pozdrawiam i do następnego razu, bo przyjadę na pewno :):):)

  8. avatar Oset pisze:

    Pierwszych 4 z 6 na dystansie MINI nie miało zamiaru startować na tym dystansie ( świadczy o tym godzina startu). Później im WSZYSTKIM się odechciało jechać dalej, czyżby ubytek sił :) ? Niby wszystko zgodne z Regulaminem, a jednak pozostaje pewne ale..

  9. avatar M pisze:

    Gratulacje dla organizatorów za wspaniałą imprezę i pewnie jak większość, z niecierpliwością czekam na fotolerację, do zobaczenia za rok!

  10. avatar pablo pisze:

    Jeśli Ci zawodnicy zrobili to celowo (a wszystko na to wskazuje) to mimo, że zgodnie z regulaminem – było to nie fair wobec innych. Skoro nie wszyscy potrafią się bawić, potrzebne są zmiany w regulaminie.

  11. avatar Rado pisze:

    Jak ktoś czegoś szuka to zawsze się przyczepi :) Jak dla mnie organizacja super :) to mój pierwszy maraton rowerowy i jestem bardzo zadowolony gdyż osiągnąłem wszystkie założone cele :)) Jeszcze raz wielkie dzięki i do zobaczenia za rok :))

  12. „Jeśli ktoś nie umie się bawić”…myślę że ktoś także nie potrafi przegrywać, bo nie tylko na tegorocznej edycji w Łasku ale także innych maratonach czasy pierwszych zawodników z dystansu MINI nakazują domniemywać, że wykręcają oni średnie 40 km/h (a teraz nawet obok czasu jest podawana ta wartość). Tak więc wydaje mi się, że swego rodzaju rozdzielanie kto miał średnia 40 km./h i jechał od początku MINI czy miał 40 km/h i miał jechać MEGA ale skończyło się na MINI jest bez sensu, gdyż tak czy inaczej ta średnia była. Niestety jest to nie fair i także uważam ze przydałby się niewielkie zmiany w regulaminie Pucharu Polski ale.. tak już jest i będzie…przynajmniej w tym roku.

  13. avatar Grzesiek pisze:

    Gratulacje i podziękowania dla organizatorów i uczestników za wspaniałą atmosferę i udany wyścig pod każdym względem.
    A było to tak:
    Do wzięcia udziału w maratonie Łaskim namówił mnie kolega Kuba, bo był w zeszłym roku i bardzo chwalił waszą imprezę. Mówił ze muszę koniecznie pojechać na supermaraton bo jest zupełnie inaczej niż na road maratonach. Zdecydowaliśmy się na dystans mega i tak też się zapisaliśmy, a ze oboje jesteśmy organizacyjnymi dupami wołowymi, to nie zwróciłem uwagi na to że 9 czerwca jest Galicja roadmaraton w Nowym Wiśniczu. W sumie jedno drugiemu nie przeczy wiec postanowiłem pojechać oba:). W Łasku startowałem w grupie 3 mega. Ponieważ byłęm po naprawdę cieżkim maratonie w Wiśniczu i ze wyruszyliśmy razem o 4 z Tychów, nie czułem sie najlepiej (ale piekna pogada i fajna atmosfera jakoś pomagała zapomnieć o zmęczeniu i nie truno było o uśmiech na twarzy) postanowiłem pojechać sobie na spokojnie ewentualnie zaczekac nawet na trasie na Kube i cieszyć się „wycieczką”. Plan runał w trzy sekundy po starcie gdy numer „79” (gorąco pozdrawiam) rzucił „gońmy grupę przed nami :)” No i sie zaczęło, od razu zostaliśmy w czwórkę, 79, 77, 82, 474, 79 narzucił spore tempo, świetnie się zgraliśmy i dawaliśmy krótkie i szybkie zmiany, doganiajac kolejnych uczestników. Po jakimś czasie, dogoniliśmy sporą grupkę (chyba na 25 kilometrze) od razu wyszliśmy na jej czoło i ciągnęliśmy dalej, dołączył odo nas chyba trzech kolarzy, i tak jechaliśmy dalej nie zwalniajac i doganiajac kolejne grupy. Dziękuję chłopakom za świetną i szybką jazdę, Pod koniec pierwszego okrążenia mocno juz odczywałem trudy sobotniego maratonu i nieprzespanej nocy, postanowiłem zjechać na metę, (reszta poejchała dalej). Uzyskałem trzeci czas w kat open mini. W kolarstwie szczęscie odgrywa istotną rolę, moim było trafić na 3 kolarz w swoej grupie z którymi swietnie sie zgraliśmy i stworzyliśmy ZESPÓŁ, i wspólnie uzyskaliśmy tak dobry czas pomagając sobie. Przykro mi ze ktoś się czuję oszukany, ja tylko jechałem co mogłem. Mój dobry wynik to efekt swietnej zespołowej jazdy od początku, nie wierzę że spośród 22 grup mini, w którejś nie mogłą się uformować podobna czwórka. Dziękuję jeszcze raz chłopakom za swietną jazdę i organizatorom za stworzoną atmosferę. Tak to wygladało z mojej strony.

  14. avatar Grzesiek pisze:

    I do zobaczenia za rok:)

  15. avatar marco pisze:

    Wspaniała atmosfera,super pogoda i wzorowa organizacja. Wszystkich malkontentów i „spiskowców” proponuję traktować średnio poważnie, a ścigantów, którzy grali nie fair pozdrawiam i życzę pełnej satysfakcji z „uzyskanego wyniku”. Osobiście nie miałem szczęścia do losowania grupy startowej. Po przejechaniu pierwszych 3 kilometrów okazało się że za mną pusto. Kolejne 20 kilometrów jechaliśmy we dwóch z kolegą którego pozdrawiam (nie pamietam numeru), gdzie zostaliśmy doścignieci przez dużą silną grupą. Do końca dojechaliśmy w niezłym tempie, a potem mocny finisz z grupy. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na maratonie w Gorzowie.

  16. avatar Piotrek R, Rajszew 140 pisze:

    a mnie sie jechalo swietnie pomimo niedawnej awarii sciegna w kolanie dopadlem mety bez bolu i jestem przeszczesliwy :-) Pozdrawiam kolege z numerem 146 ktory wykazal duzo cierpliwosci dla mlodziana i tolerowal go tuz za soba pozwalajac powoli sie rozkrecac.
    Co do teorii spiskowych i wiatru – nie czulem roznicy miedzy kolkami – wiadomo im dalej tym mniej pary w nogach ale jak kto mocny to czy z grupa czy bez da rade.

    pozdrawiam i do zobaczenia w Gorzowie

  17. avatar Marcin100 pisze:

    Podziękowania dla kolegów z piątej grupy MEGA nr 96 Krzysztof i 93 Michał, za solidarną współpracę na całym dystansie. Organizatorzy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania. Oznakowanie i zabezpieczenie tras inni mogą sobie stawiać za wzór. Do zobaczenia na III M.J.Ł.
    Pozdrawiam.

    • avatar pawel pisze:

      Jak dla mnie nie było się czego czepić, Gratuluje i Dziękuje za wspaniałą imprezę….nie mogę się już doczekać jesiennego MTB!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *